Tranzyt Merkurego na tle Słońca – jak obserwować astronomiczne zjawisko roku?

Mieszkamy na szerokości geograficznej, gdzie ciągłe zmiany pogody skutecznie utrudniają nam obserwacje zjawisk astronomicznych. Dodatkowo zaświetlenie nieba zmusza nas do wyjazdu daleko za miasto. Tym razem się to zmieni. 9 maja (w poniedziałek), dojdzie do tranzytu Merkurego – czyli wędrówki najbliższej Słońcu planety po jego tarczy. Zjawisko będzie można obserwować z całej polski, niemal przez całą drugą połowę dnia. Plany może pokrzyżować jedynie pogoda.

Tranzyty planet na tle Słońca to bardzo rzadkie zjawisko. Dużo częściej (ale nie szalejmy) można zobaczyć tranzyt Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na tle Słońca czy Księżyca. Tranzyty Merkurego  zdarzają się średnio raz na 11 lat, w przeciwieństwie do tranzytów Wenus które pojawiają się w odstępach lat 121,5, 8, 105,5, 8. Taką sytuację mieliśmy np w 2004 i 2012 roku kiedy tranzyt Wenus występował 8 lat po sobie. Warto więc wygospodarować odrobinę czasu i spróbować zaobserwować to rzadkie zjawisko astronomiczne.

Obserwacje będą tym łatwiejsze i tym trudniejsze, że Słońce na niebie znajdzie każdy, nie można patrzeć na nie gołym okiem.

Tranzyt – fakty podstawowe

tranzyt merkurego - fot. stellariumDo tranzytu dochodzi kiedy planeta znajdzie się w jednej osi między Ziemią a Słońcem. Analogiczna sytuacja, do zaćmień Słońca czy Księżyca, jednak ze względu na rozmiary kątowe planet nie dochodzi do zaćmienia a jedynie pojawienia się ciemnej plamki na tle słonecznej tarczy.

Poprzedni tranzyt Merkurego miał miejsce 10 lat temu. Zwykle dochodzi do niego okolicach 8 maja, zdarzają się też tranzyty listopadowe.

Tranzyt poniedziałkowy będzie bez wątpienia wydarzeniem roku w astronomii, no chyba, że zaskoczy nas jakaś kometa, albo wybuch na Słońcu, ewentualnie coś walnie w ziemię.

Rozpocznie się on o godz. 13.12 (o godz. 13.15 cała tarcza Merkurego pojawi się na Słońcu) kiedy dojdzie do pierwszego kontaktu planety z tarczą Dziennej Gwiazdy. Wtedy to planeta rozpocznie swą cało popołudniową podróż. Tranzyt rozpocznie się z lewej strony Słońca.

Godz. 16.57 – Merkury osiągnie swoje apogeum wędrówki, znajdując się w centrum tarczy Słonecznej.

Im dalej na północny zachód tym dłużej zjawisko będzie widoczne, ostatni kontakt w całości Merkurego ze Słońcem o 20.39 – nie będzie widoczne z terenu Polski.

Jak obserwować?

Do obserwacji najlepiej użyć folii słonecznej. Ja używam Baader  ND 5 ze względu na niską przepuszczalność promieni Słońca, cenę i jej zastosowanie w fotografii. Z jej pomocą bardzo prosto wykonać filtr czy to do obiektywu, czy teleskopu czy lornetki. Nie trzeba wydawać ogromnych pieniędzy jakie mogą być potrzebne na lekarzy, gdy spojrzymy na słońce gołym okiem.

UWAGA!!

Przez teleskop i lornetkę na słońce gołym okiem możemy spojrzeć dwa razy w życiu – raz prawym, raz lewym okiem.

Słońce - fot. Kamil Garstka

Słońce – fot. Kamil Garstka

Do obserwacji możemy również wykorzystać szkło spawalnicze jednak o najmocniejszym przyciemnieniu. Osobiście polecam jednak folię. Pozostałe pół środki jak ciemne butelki, okulary przeciwsłoneczne itp mogą tylko uszkodzić wzrok.

 

Fotografowanie zjawiska

Osoby posiadające teleskop będą potrzebowały specjalnej złączki do fotografowania w ognisku głównym teleskopu.  Warto również rozważyć obłożenie tuby kocem ratowniczym stroną nie przepuszczającą ciepła. Tuba na Słońcu będzie się nagrzewać co może psuć obraz. Warto pomyśleć o projekcji na ciemną tekturę, przez ustawienie jej w płaszczyźnie padania światła od okularu teleskopu. Tak samo może zadziałać lornetka. Konieczna folia słoneczna ND 5. W pozostałych przypadkach statyw i wężyk spustowy. Przysłona przymknięta do wartości f 8 – f 11 i czas  naświetlania możliwie najkrótszy. Również przyda się folia słoneczna bądź mocny filtr szary. Przymykanie przysłony do wartości większych niż f 11 będzie powodować degradację obrazu, stąd lepiej ratować się właśnie filtrem szarym bądź folią słoneczną.
Na wasze zdjęcia i filmy czekam na moim fun page.

Podoba się? Polub
About the author

Kamil

Miłośnik i propagator astronomii, astrofotograf, na co dzień student dziennikarstwa i komunikacji społecznej KUL, najlepiej czuje się z aparatem w ręku. Podobno fajnie się mnie czyta?

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.


*